
Adam Bielan postuluje utworzenie kategorii regionów przejściowych
Utworzenie kategorii regionów przejściowych, umożliwiającej spowolnienie wycofywania z nich pomocy w ramach funduszu spójności postulował podczas czwartkowej debaty nad sprawozdaniem Komisji Europejskiej w sprawie spójności oraz strategią dotyczącą polityki spójności po 2013 roku wiceprzewodniczący grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Adam Bielan.
Europoseł przytoczył przykład Mazowsza, które tylko ze względu na bardzo silną gospodarczo pozycję Warszawy przekroczyło pułap 75 procent unijnego PKB. Zwrócił przy tym uwagę, że analiza sytuacji gospodarczej regionu z wyłączeniem Warszawy dowodzi, iż w znacznej części dalece odbiega ona od przyjętego poziomu 75 procent PKB. - Nawet jest na poziomie najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej co pokazuje konieczność dalszego dofinansowania – mówił Adam Bielan.
Wiceprzewodniczący EKR ocenił, że polityka spójności przyczynia się do poprawy otoczenia społeczno-gospodarczego, stymulując rozwój przede wszystkim regionów, które tą pomoc otrzymują. Zauważył jednak, że szeroki wachlarz inwestycji pozwala czerpać zyski również bogatym krajom członkowskim. - Według szacunków, wartość całkowitych korzyści z realizacji polityki spójności w moim kraju, w Polsce, do roku 2015, dla krajów tzw. starej unii może wynieść nawet 38 miliardów euro – mówił europoseł Bielan.
Wyraził przy tym nadzieję, że fakt, iż decydująca faza debaty na temat przyszłości polityki spójności przypada na prezydencję Polski, wpłynie na to, że postulaty znaczącego ograniczenia tej polityki nie zostaną zrealizowane.
Pełny tekst wystąpienia europosła Adama Bielana:
Nie ma wątpliwości, że polityka spójności przyczynia się do poprawy otoczenia społeczno – gospodarczego, stymulując rozwój przede wszystkim regionów, które tą pomoc otrzymują, ale pamiętajmy również, że szeroki wachlarz inwestycji pozwala czerpać zyski również bogatym krajom członkowskim. Według szacunków, wartość całkowitych korzyści z realizacji polityki spójności w moim kraju, w Polsce, do roku 2015, dla krajów tzw. starej unii może wynieść nawet 38 miliardów euro.
Liczę na to, że fakt, iż decydująca faza debaty na temat przyszłości polityki spójności przypada na prezydencję mojego kraju, Polski, wpłynie na to, że postulaty znaczącego ograniczenia tej polityki nie zostaną zrealizowane.
Niestety, mój region, Mazowsze, ze względu na bardzo silną gospodarczo pozycję stolicy kraju – Warszawy, przekroczył pułap 75 procent unijnego PKB. Grozi mu zatem utrata wsparcia. Podobna sytuacja dotyczy trzydziestu pięciu europejskich regionów. Apeluję o przyjęcie ich postulatu utworzenia kategorii regionów przejściowych, umożliwiającej spowolnienie wycofywania pomocy. Jeżeli przeanalizujemy sytuację gospodarczą Mazowsza, z wyłączeniem miasta Warszawy, przekonamy się, że Produkt Krajowy Brutto w znacznej części tego regionu dalece odbiega od przyjętego poziomu 75 procent, a nawet jest na poziomie najbiedniejszych regionów Unii Europejskiej co pokazuje konieczność dalszego dofinansowania.